Gotowanie jest jak spektakl

Przyprawy, makarony, susze, kawy...

Gotowanie jest jak spektakl.

Każdy spektakl składa się z trzech aktów. Nie sposób odegrać go od środka albo od końca.
W sztuce są aktorzy i jest akcja. Zrobienie sztuki bez akcji albo bez aktorów nie ma sensu. Tak samo jest z gotowaniem. Nie można niczego pominąć. Musi być podstawa z dobrego mięsa lub warzyw i rozwinięcie akcji.

Ugotowanie potrawy z dodatkiem samej soli z pieprzem można porównać do sytuacji, gdy kupujemy bilet idziemy do teatru i dostajemy w zamian tylko wyjście aktorów na scenę. Sztuka zostaje przerwana po pierwszym akcie. Koniec. Mamy już zarys akcji, rozbudza się nasza ciekawość i nagle nic. Pozostaje niedosyt i rozczarowanie.

A gdzie akt drugi i trzeci?

W kwestii gotowania akt drugi i trzeci czyli rozwinięcie akcji, to pojawienie się dodatkowych aktorów, wątków i niewiadomych. Porównując gotowanie do sztuki, następuje dodanie przypraw. Akcją się zagęszcza i rozwija, powstaje napięcie co dalej, co z tego wyniknie, czy będzie happy end?

W akcie drugim znajdą się przyprawy które lubią długie gotowanie aby oddać smak i aromat. Wystąpią tu liść laurowy, kurkuma, tymianek, czosnek, bazylia, cebula, szczypiorek, jałowiec, papryka.

Te które lubią być dodane pod koniec gotowania dla zaostrzenia uwagi/ apetytu zagrają w naszym akcie trzecim. Wystąpią tu: pieprz, goździki, gałka muszkatołowa, kminek, imbir, szafran, bazylia, koperek.

Wątki smaku

W trakcie spektaklu jest tak dużo niewiadomych. Tyle pytań. Czy czosnku jeden ząbek czy dwa, czy cebula słodka czy ostra. Czy liść laurowy ma wystarczająco miejsca, a imbir dość aromatyczny? Czy pieprz będzie ostry i czy wszystkiego jest w sam raz, a może zrobi się za ciasno, za gorąco? Co jeśli smak potrawy zdominuje jakaś przyprawa?

O rany ile niewiadomych, ile razy trzeba to sprawdzić.

Wielki finał

Ostatnia scena, napięcie sięga zenitu, wielkie rozstrzygnięcie – próba ostateczna smaku. Właśnie nastąpił punkt kulminacyjny akcji i dzieło skończone. Wszyscy aktorzy odegrali swe role. Widownia bije brawo, są owacje, czyli zaproszeni goście wyrażają zadowolenie. Jedni proszą o bis, inni proszą o przepis a nasz Reżyser/Kucharz odetchnął z ulgą i z dumą patrzy na swe dzieło.

Wszystko się udało. I właśnie stworzyliśmy sztukę. Sztukę trzyaktowa o tym jak ugotować przepyszny posiłek, którym wszyscy się zajadają i pytają kiedy kolejna odsłona.